Znasz to uczucie, gdy chcesz stworzyć coś wyjątkowego, ale brakuje Ci wiedzy?
Joanna – utalentowana szydełkarka, właśnie takiej porady szuka. Po latach tworzenia pięknych chust i szalików, postanowiła podbić świat dziergania i zabrać się za bardziej skomplikowane projekty – czapki i swetry. Jednak jej dotychczasowe doświadczenia z bawełną sprawiły, że zmaga się z problemem sztywnych lub nadmiernie rozciągliwych wyrobów.
Jak pomóc Joannie wybrać idealną włóczkę, która pozwoli jej stworzyć miękkie i dopasowane ubrania?
Poznaj naszą odpowiedź ?
Dzień dobry Pani Joanno,
jak najbardziej wszystko rozumiem.
Jeśli martwi się Pani o rozciągliwość włóczki, to potrzebujemy takich właśnie mało rozciągliwych :).
Czemu? Każdy dzianinowy splot jest nieco elastyczny, nawet ten wykonany z bawełny, która jest najmniej rozciągliwym włóknem :).
Zaczniemy od czapki.
Wełna z akrylem – po pierwsze w ofercie Dropsa ani u nas akrylu w składzie Pani nie znajdzie. Akryl to najmniej trwałe włókno i choć jest miękkie to trudno doszukiwać się w nim innych zalet.
Poliester choć tak samo sztuczny wzmacnia w całości wełnę oraz jej kolor. Poliester wzmacnia włóczkę i sprawia, że dzianina jest bardziej wytrzymała, dlatego często dodaje się go do włóczek na skarpetki.
Super połączeniem jest mix wełny i bawełny. Dzięki temu mamy i cieplne właściwości i lekkość i tą „sztywność” bawełny :).
Czapka z dowolnie wybranej wełny [owcza, alpaka, merino itp.] będzie miękka i dobrze będzie się układać. Aby była jak hełm to musiałaby być bardzo ciasno przerobiona na szydełku ze 100% bawełnianej włóczki. Choć byłby to dość przyjemny hełm :).
Co więc wybrać? Weźmy na tapetę włóczki ze wskazanej grupy DK / worsted:
Belle – to nie skład na ciepłą czapkę
Cotton Light – miękkie, dobra podatność, ale nie ogrzeje
Cotton Merino – to się nadaje do wszystkiego. Najlepsza wełna [50% merino] z bawełną. Mój ulubiony miks pod względem właściwości. Super grzeje, lekka i nam się nie rozciągnie.
Daisy – duża rozciągliwość, pomińmy na razie
Fiesta – skład skarpetkowy. warto wziąć pod uwagę, bo będzie miękka, dość tania i ładnie utrzyma kształt i kolory.
Karisma – 100% wełna owcza – odradzam na czapki tym co nie przywykli do wełny owczej.
Lima – czysta wełna ale częściowo owcza, a częściowo alpaka. Delikatniejsza. Nie odradzam. Można brać po uwagę, ale obawiając się o wrażliwość skóry może lepiej postawić na Drops Puna
Merino Extra Fine – tak, jak Daisy, wykluczymy na razie ze względu na rozciągliwość
Muskat – bawełna nie ogrzeje
Puna – 100% alpaka. Jak najbardziej. do sprawdzenia, Jednak kolory tylko beże, brązy i szarości
Sky – przegenialna, ale uwaga, ma taki nietypowy splot który nam ją wykluczy ze względu na rozciągliwość.
Soft Tweed – tweedowy wygląd i będzie pasować do wymagań [ lecz tylko naturalna kolorystyka]
Pani Joanno, te zakreślone powyżej to będą proste wybory :).
A w przyszłości, po kolejnych doświadczeniach z wełnianymi włóczkami, pora będzie zacząć myśleć o łączeniu dwóch włóczek. Bo cóż za problem, że weźmiemy na sweter rozciągliwą wełnę jeśli połączymy ją np. z nieelastyczną nicią Kid – Silk :).
Teraz jeszcze krótko o swetrach / sukienkach.
To czy sweter wejdzie nam przez głowę będzie głównie zależało od wykończenia dekoltu, czyli od samej robótki. Pamiętam jak zamknęłam oczka na ściągaczu tak, że ten ściągacz może i był elastyczny, ale ostatni zamykający rząd nie pozwolił mu się rozciągać. Na szczęście internet jest pełen darmowych rozwiązań na takie problemy i żadnym z rozwiązań nie jest zmiana włóczki :).
Podsumowując:
przechodząc od chust do ubrań, przenosimy się z szydełka na druty [sploty szydełkowe są sztywniejsze i mniej plastyczne] i wybieramy włóczki z miękkiej wełny jak alpaca lub merino. Chętnie szukamy połączeń z bawełną lub poliestrem bo te dodatkowe włókna ułatwią nam pracę na początek. Unikamy jedynie na początek tej 100% merino. Jest genialna i da się ją opanować, ale bez połączenia jej z drugą, nierozciągliwą nitką, może nam na początek przysporzyć niepotrzebnych kłopotów :).